czwartek, 21 maja 2015

Ćwiczenia

Jak to jest u mnie z aktywnością fizyczną?

By schudnąć, czy utrzymać formę, oprócz samej diety, trzeba się niestety ruszać. I to nie jest zbyt dobra wiadomość dla mnie, bo raczej jest kanapowcem okrutnym, niż fit lalą biegającą w legginsach.
Jednak by dieta i zdrowe odżywianie przyniosły oczekiwany skutek, muszę coś robić. Nie są to ćwiczenia z Chodakowską, czy Mel B. tylko raczej formy aktywności fizycznej, które ja akurat lubię. Bo całym kluczem do ruszania się jest to, by robić coś z przyjemnością. Jeśli będziemy się zmuszać czy to do areobicu, czy biegania, to długo na tym nie pojedziemy. W końcu przyjdzie ten dzień, że odpuścimy i tyle będzie z naszych ćwiczeń. Ja po krótkiej analizie tego, co tak naprawdę lubię robić, zostałam przy pływaniu i sumiennie 3 razy w tygodniu jestem na basenie. Całe szczęście, że mam blisko :) Do tego zapisałam się na zumbę, bo forma taneczna tych ćwiczeń, bardzo do mnie przemawia i odbywa się w grupie. A jak wiadomo w kupie raźniej ;) A kiedy mam wenę i jest ciepło, jeżdżę rowerem lub uwaga na rolkach - tylko ciemnym wieczorem i z dala od ludzi, bo w tym wieku to trochę wstyd ;) Czasem też od wielkiego dzwonu, robię brzuszki - tylko takie które nie obciążają mojego kręgosłupa, bo większość ludu wykonuje je po prostu źle.

poniedziałek, 11 maja 2015

Jak schudnąć czyli wszystko co powinnaś wiedzieć



Kilka moich rad, wynikających z własnych obserwacji, które dotyczą samego procesu odchudzania:

Wyrzuć wagę! Poważnie, ta menda będzie Cię tylko denerwować i demotywować. Schowaj ją do szafy głęboko, na spód.

Przestań liczyć kalorie - to strata czasu. Po prostu nie przesadzaj z ilością jedzenia, raczej skup się na jej jakości, tak by posiłki były wartościowe. Wówczas nawet jeśli nałożysz sobie troszkę więcej, a będzie to sałatka, to na pewno pięć kilo Ci nie przybędzie. Jedz kolorowo, im więcej kolorów tym posiłki będą bardziej urozmaicone.

Nie unikaj tłuszczu! Nie chodzi o boczek i smalec, tylko o dobrej jakości oliwę i oleje. Ich nieobecność w diecie, przyniesie więcej szkody, niż pożytku. Tylko litrami też ich nie używamy.

Postaraj się nie myśleć obsesyjnie o jedzeniu i o tym, że jesteś na diecie. Przygotuj sobie jakieś zdrowe podgryzacze, jeśli złapie Cię głód lub ochota na coś. Wówczas lepiej mieć pod ręką kilka opcji - suszonych owoców, orzechów, ryżowych krążków, niż lecieć do sklepu po czipsy czy batony. I pamiętaj o piciu, im więcej płynu, tym bardziej zapełniony żołądek i szczęśliwe nerki.

I teraz na koniec prawda objawiona - by schudnąć trzeba więcej spalić, niż się przyjęło kalorii. Bilans musi być ujemny. I tyle. Jeśli więcej zużyjemy energii, niż jej dostarczyliśmy, organizm zacznie tracić zbędne kilogramy. Trzeba więc ruszyć zad i wykazać jakąkolwiek aktywność fizyczną, choćby to miały być spacery. Ruch zwiększa spalanie, więc pomaga nam schudnąć.

wtorek, 5 maja 2015

Pomysł na śniadanie - jaglanka



Do smaku kaszy jaglanej trzeba się niewątpliwie przekonać. Jest to raczej mało znany smak. Oczywiście odpowiednio przygotowana kasza jaglana nie jest gorzka - co często się jej zarzuca.
Jaglanka podana ze świeżymi owocami na śniadanie - jest znakomitym początkiem dnia.

Do jej przygotowania potrzebujemy:
 około szklanki mleka (250ml) roślinnego czy zwierzęcego
1/4 szklanki kaszy jaglanej
plus jakiś słodzik - miód, cukier, ksylitol
szczyptę cynamonu
świeże owoce do podania

Do gotującego się osłodzonego mleka, dosypujemy dokładnie opłukaną kaszę i gotujemy około 10 minut, do uzyskania pożądanej konsystencji.
Nakładamy do miseczki, posypujemy cynamonem i pokrojonymi owocami. Zjadamy.

czwartek, 25 grudnia 2014

Christmas

W końcu mamy już Boże Narodzenie. Tyle przygotowań, tyle bieganiny, zakupów, siat wniesionych do domu i możemy wreszcie odpocząć. Lubię atmosferę tych zimowych świąt, bo u nas w Polandii są one bardzo rodzinne. Zazwyczaj jest kilka dni wolnych, więc człowiek ma kiedy odpocząć. Jedzenia jest narobione tyle, że do stycznia ze spokojem by wystarczyło, jedyne co musimy wstać i sobie nałożyć. Można się leniwie wylegiwać przed tv lub iść w końcu na spacer, po prostu się przejść. Jeszcze gdyby opady śniegu dopisały, byłoby jak w bajce. Niestety już od jakiegoś czasu, na święta śniegu brak :/

sobota, 13 grudnia 2014

Love


Do Walentynek jeszcze daleko, a ja już wpadłam w miłosny nastrój. Wieczorami urządzam sobie maratony filmowe, z romansami, melodramatami i innymi tego typu dziełami. Całe szczęście nie zamęczam nimi mojego TŻ, bo jak każdy facet, średnio lubi rzewne filmidła.
Na pierwszy ogień poszedł Pamiętnik i To tylko miłość. W planach jest Wciąż ją kocham, Słodki listopad, Pod słońcem Toskanii, Kapitan Corelli, Wichry namiętności i tasiemiec Dom Dusz.

Ech....środek zimy a mi serce jakoś mocniej bije :)

niedziela, 7 grudnia 2014

Review - Sylveco szampon odbudowujący pszeniczno - owsiany

Zacznę może od wyrażenia swojej opinii na temat pewnego, specyficznego szamponu. Co ważne, jest on produkcji polskiej, więc to na pewno jest jego dużym plusem.
Szampon Sylveco - odbudowujący pszeniczno - owsiany na pewno nie przypasuje każdemu. Jego podstawową zaletą jest naturalny skład, który z kolei przekłada się na mocno ziołowy zapach. Jeśli komuś to nie przeszkadza, to śmiało może po niego sięgnąć. Według mnie jego głównym problemem jest to, że słabo się pieni i może sprawiać wrażenie tępego. I teraz w zależności jakie mamy potrzeby, a właściwie nasza skóra na głowie i włosy, to będziemy zadowolone z niego lub kompletnie nie. Szampon odbudowująco - pszeniczny dobrze ukoi podrażnioną sls-ami skórę głowy, nawilży je i co ciekawe odbije od nasady. Tak jest w przypadku moich cienkich, niefarbowanych i raczej suchych włosów. Dla innego typu może je przetłuścić i dość mocno splątać. Trzeba więc uważać.
Aha i to nie jest szampon nabłyszczający, nie uzyskacie po nim ładnego błysku. To nie ten rodzaj.
Podsumowując, jeśli masz podobne do mnie włosy możesz spróbować tego kosmetyku, bo a nuż będziesz zadowolona, jak ja.

wtorek, 18 listopada 2014

Return

Twin peaks - serial mojego dzieciństwa, w którym ciarki już miałam przy tytułowej piosence. Mimo to, z głową pod kocem- ale oglądałam. W drugiej połowie roku, pojawiły się pierwsze plotki, że serial ma powrócić na ekrany z nowym sezonem i kontynuacją wątków. Po prawie ćwierćwieczu - to mega szacun. Obecnie jest już to potwierdzone, przez producenta i stację Showtime. Tak więc szykuje nam się niezły powrót, który jednak zobaczymy podobno w 2016 roku.
Z jednej strony cieszę się, że jeszcze coś chcą z tym kultowym serialem zrobić. Z drugiej strony mam obawy, bo rzadko która kontynuacja tak naprawdę dorównuje oryginałowi. Liczę jednak i wierzę w geniusz Lyncha, że po tylu latach da radę, odtworzyć niezapomnianą, gęstą atmosferę małego miasteczka i jej ekscentrycznych mieszkańców.
Ciekawe tylko, kto zagra BoBa - bo Frank Silva jest już za tęczowym mostem...